Archiwa tagu: cytaty

Dzień cytatów – dobro i zło

„Na tym świecie nigdy dobrze nie będzie. Z ludzi zawsze wyjdzie samolubstwo. Dopiero teraz to zrozumiałam, jak mam osiemdziesiąt lat. Świat się może najwyżej pogorszyć. Tylko, że w tym wszystkim – my mamy być dobrzy.”

Te słowa powiedziała Gizela w „Kalamburce” M. Musierowicz. Zaryzykuję tutaj stwierdzenie, że tylko człowiek płytki, który nie potrafi wniknąć w istotę rzeczy uzna je za pesymistyczne, lub zasmucające. Dla mnie tchną one optymizmem. Sugerują, że wszystko zależy od nas. Zdejmują z nas odpowiedzialność za zło tego świata, nakładając odpowiedzialność za siebie. To pomaga. Pomaga myślenie w mniejszych kategoriach, bo jeśli w nich zajdą zmiany to zmieni się też całokształt. A łatwiej robić małe kroczki, podejmować małe wyzwania niż próbować od razu zbawiać cały świat. Jan Paweł II powiedział: Wy musicie być tą zmianą, którą pragniecie ujrzeć w świecie. Musierowicz pokazuje nam też, że nasze zadanie jest jasno wyznaczone, (nie są to jakieś mgliste zapewnienia o naprawie świata wygłaszane uszminkowanymi ustami Miss Polonia) i bardzo proste. Nad czym bowiem człowiek ma większą władzę niż nad sobą? Na cóż mógłby mieć większy wpływ?

Źli ludzie to ci, którzy myślą, że świat jest zły i źli są wszyscy wokół. I czynią zło, myśląc, że bronią się przed złem innych.

Cóż powiedzieć? Czyste słowa ks. Popiełuszki: Zło dobrem zwyciężaj. Bo ogień zwalczany ogniem sprawia tylko, że pożar się rozprzestrzenia. Na myśl przychodzi mi też refleksja wspaniałego sir Anthony Hopkinsa: Kiedyś traktowałem ludzi dobrze – teraz z wzajemnością. Jak świetnie to rozumiem. Jak bardzo chciałabym działać tym systemem. Bo wtedy wszystko byłoby łatwe. Ale prawda jest taka, że nie zawsze łatwa droga jest tą właściwą. Tak po prawdzie to prawie nigdy nią nie jest. Ale: Nie obiecano nam spokojnej drogi, ale bezpieczne przybycie.

Garść inspirujących cytatów

Są dwie drogi aby przeżyć życie: żyć tak jakby nic nie było cudem, albo tak jakby cudem było wszystko.

Jeśli kapitan okrętu nie wie, do której przystani chce przybić, to żaden wiatr nie będzie mu pomyślny.

Jak bardzo zależymy od ludzi, którzy od nas zależą. Ten silny jest całkowicie bezbronny wobec tego słabego. Bo ten słaby mu zaufał i już nie może być zostawiony. Kochać tę maleńką istotę to w sposób nieunikniony od niej zależeć, to dawać jej „wszechwładzę” nad sobą.

Ostrożni żyją dłużej od odważnych. Umierają mniej tragicznie. I rzadziej przy tym krzyczą ze strachu.

Kiedyś na pewno zmądrzeję, ale to jeszcze nie pora na takie wybryki.

Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem.

Gdy człowiek umiera nie pozostaje po nim na tej ziemi nic oprócz dobra, które uczynił innym. 

Są ludzie nieuleczalnie okaleczeni, których chciwość i próżność skaziła tak głęboko, że nie ma żadnego sposobu, aby zbliżyć się do ich chorej duszy.

Every man dies. Not every man really lives.

Uwielbiam żyć. Bywam czasem okropnie zrozpaczona, bardzo nieszczęśliwa, udręczona smutkiem, ale przy tym wszystkim wiem z całą pewnością, że cudownie jest żyć. 

Patrząc wstecz, uświadamiam sobie, że nasz dom był domem prawdziwie szczęśliwym. W dużej mierze dzięki mojemu ojcu, człowiekowi niezwykle zgodliwemu. Dzisiaj ta zaleta nie bywa mocno podkreślana.

Jak to powiedziała pewna stara Irlandka o swoim mężu: – On jest moją prawdziwą głową. – Właśnie tego potrzebuje kobieta. Musi czuć, że małżonek jest człowiekiem prawym, że może na nim polegać i cenić sobie jego zdanie, że w razie konieczności jemu można pozostawić podjęcie trudnej decyzji. 

Dziwne wydaje mi się twierdzenie, że jest coś chwalebnego w pracy. Dlaczego? [...] Praca to kwestia ekonomii i konieczności, dlaczego zatem miałaby być czymś chwalebnym?