Kiepskie tłumaczenia skruszonej blogerki

Ostatnio kompletnie nie mam czasu na bloga. Ewa weszła (dosłownie) w etap chodzenia, wprawdzie za rączkę, ale jednak i cały czas chce być prowadzana po domu. Albo śpi. Ale wtedy ogarniam co nieogarnięte, sprzątam co nieposprzątane, czytam co nieprzeczytane i staram się utrzymać szczątkowy kontakt z innymi istotami ludzkimi ;)

Dlatego kajam się i przepraszam te nieliczne indywidua, które jeszcze tu zaglądają, że wpisy tak rzadko i tak marnej jakości. Oprócz czasu bowiem brakuje mi ostatnio również weny. Mam nadzieję, że to się szybko zmieni i nadrobię wszystkie zaległości.

Przepraszam też, że tak rzadko zostawiam ślad na Waszych blogach, ale naprawdę ani czasu ani specjalnej ochoty nie mam na czytanie. Ochoty to nie dlatego, żeby wam brakowało polotu, absolutnie nie! Po prostu jak już mam czas dla siebie to naprawdę wolę usiąść przy zaniedbanych książkach niż przed ekranem. Sorry. Sorry bardzo.

Zatem do, (rychłego mam nadzieję), zobaczenia!

Bare with me…

9 myśli nt. „Kiepskie tłumaczenia skruszonej blogerki

  1. ~Pani S.

    Pozdrawiam gorąco! Nie przejmuj się, tylko odpoczywaj, czytaj i oprowadzaj córkę po domu. Potraktuj to jako urlop. ;)

    Odpowiedz
  2. ~t.vik

    Zajmujesz się dzieckiem? Dziwne…
    :)
    Z tym chodzeniem to ja też tak mam, chociaż moja i chodzi, i biega, to jak idziemy na spacer, nie chce iść inaczej jak za rękę :) Na szczęście podrosła i kończyny jej się wydłużyły na tyle, że nie muszę się już garbić jak to na początku było.
    Daj sobie spokój na jakiś czas z blogiem. Córka Cię potrzebuje, a Ty jej. Rozkoszujcie się razem tym czasem, który możecie ze sobą spędzać ;)
    A blog nie zając. I my też tu wrócimy. Najważniejsze, że wiemy, że z Wami wszystko ok.

    Odpowiedz
  3. dani

    Ech u nas podobnie, jak już się znajdzie czas, to wolę często porelaksować się oglądając na przykład „Wikingów” ;) Tak więc nie ma co się przejmować :P

    Odpowiedz
  4. ~elfica

    każda Mama wie jak to jest :) więc nie przejmuj się tym i pisz kiedy możesz bo ja czekam i zaglądam :) uściski! a Kitka to ma mega przyspieszenie jak się już rwie do chodzenia :)

    Odpowiedz
  5. ~Marika

    Mamę blogerkę najlepiej rozumie inna mama blogerka! Doskonale rozumie Twoje rozterki i problemy związane z brakiem czasu! Dodam tylko, że niedługo będzie lepiej i twoje dziecko nie będzie wymagało aż tyle opieki!

    Odpowiedz
  6. Antonia

    każda mama-blogerka to rozumie. ja nie mam dzieci ale też rozumiem. trzymaj się, wychodź na dwór ile się da z Ewą i nie przejmuj się mną. ja poczekam. jestem cierpliwa;)

    Odpowiedz
  7. mała-myśl

    Rozumiem Cię doskonale, bo sama ostatnio mam bardzo mało wolnego czasu.. :/ No cóż, w takim razie życzę Ci dużo relaksu, odpoczynku i wróć do nas niebawem ;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>